Potem jest kolej na zabawy z łechtaczką ale niezbyt intensywne ,takie tylko aby ja pobudzić. I znów wracam do lizania warg i lekkiego ich ssania. Lubię dostarczać partnerce różnorodnych doznań. Kiedy widzę że ona juz jest maksymalnie nakręcona i już bardzo chce czegos konkretnego wkładam jej środkowy palec w dziurkę i zaczynam robić nim kółeczka na przedniej ściance pochwy ( na punkcie G) Moje usta natomiast obejmują wargi a język zaczyna miarowo w jednym tempie smagać ( delikatnie) samą łechtaczkę. Czasem kręce nim najpierw małe kółeczka wokół samego groszka aby go bardziej rozgżać. Tempo nie musi być od razu wysokie. czasem zwiększam w trakcie ale nie zawsze. W pewnym momencie kobieta zaczyna mieć świadomość nadchodzącego orgazmu. Zwyczajnie nie ucieknie przed tym. Wczesniej była fajna zabawa i podniecenie rosło, teraz jest już prosta droga na szczyt... Często zmieniam jednego paluszka na dwa ale wykonujące inne ruchy( jakbym chciał kogos przywołać) naprzemienne. Moje usta lekko ssą całą okolicę łechtaczki ,język "pracuje" w odpowiednim ( trochę szybszym ) tempie a dłonie i palce błądzą po ciele partnerki delikatnie ją głaszcząc ... Czasem trwa to kilka minut ale jest nieuchronne...
Vito857 Odpowiedz Gnój skorzystał z okazji, że byłaś młoda i miałaś do niego zaufanie, a on jakoś tak nie bardzo mógł sobie znaleźć dziewczynę choćby pełnoletnią. Tak przynajmniej dla mnie wygląda. 19
Chociaż jak się spotykamy to nasi rodzice się śmieją, że znów zaczyna wszystko wracać do starych czasów. 86 Dodaj do ulubionych Usuń z ulubionych
Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych.
Szczerze mówiąc, nie przepadałam za moją kuzynką. Mimo że nie wyrządziła mi niczego złMoi, jakoś nie potrafiłam darzyć jej ciepłymi uczuciami.
Ps.pamietam jak kilka lat temu będąc jeszcze ze swoją ex pewnej nocy w ciągu Okay. godziny doprowadziłem ją do orgazmu ustami cztery razy i za ostatnim razem to już kszyczała tak głosno że musiałem jej zakrywać usta bo by sąsiadów pobudziła A ona dochodząc do siebie po całym amoku wydyszała- chcesz mnie zabić?
Dla mnie to bardzo dziwne. Albo jeszcze nigdy nie trafiłyście na faceta który umie i lubi to robić albo same są jakoś dziwnie nie wrażliwe na pieszczoty oralne. Już nie wiem co jest grane.
Odp: Jak zrobić dobrą minetkę? yoghurt- miałem na myśli wargi mniejsze i łechtaczkę jednocześnie. Można je objąć ustami i lekko ssać a jednoczesnie językiem bawić się łechtaczką. Myślałem że to oczywiste ale może nie wyraziłem sie jasno
Ale i tak jej pokaż, może kiedyś coś wreszcie pojmie. Po kilku wstępnych ciosach wirującego jęzora przejdź do pełnej ofensywy i zrób z nią to, co bokser robi z gruszką treningową. Jeśli poczujesz, że pęka i wiele więcej nie zniesie, od razu daj jej odpocząć (tak jakbyś podczas przesłuchania zdecydował się zabrać porażającą lampę sprzed jej przemęczonych oczu) i na chwilę powróć do „liźnięć św. Bernarda.” Odkurzacz jest z pewnością niezwykle orgazmogenny, przez co wcale nietrudno jest z nim przedobrzyć. Najlepszy efekt dają techniki mieszane: głębokie wpychanie języka, oblizywanie całMoi more info obwodu samej łechtaczki, i dopiero odkurzacz. I tak na zmianę, niekoniecznie w tej kolejności.
Odp: Jak zrobić dobrą minetkę? Chyba się załamię - większość kobiet która pisze w tym wątku właściwie traktuje minetke jako zło konieczne albo nieszkodliwą zabawę przed właściwym sexem.
to ja też mam nieraz wielokrotny orgazm przy minecie, ale to mi nie przeszkadza zaraz mieć powtórki
Złaź powoli na dół, całując delikatnie jej szyję, piersi i brzuch. Tylko nie zawieszaj się na wieczność przy tych durnych
Mnie nauka zawsze nudziła i nie rozumiałam sensu ślęczenia nad podręcznikami. Zdecydowałam się na zawodówkę fryzjerską, a teraz pracuję w osiedlowym zakładzie.
Pod spodem robi się obrzydliwie gorąco a wychylanie spoconego i przyduszonego oblicza w celu zaczerpnięcia powietrza na ten sekund przed jej szczytowaniem może łatwo zniweczyć budowaną z trudem atmosferę.